Ach śpij kochanie….zanim Mama cholery dostanie

Niestety nie wszystkie dzieci to małe aniołki, które na hasło „czas spać” grzecznie wędrują do łóżeczek i nie wszystkie mamy są na tyle konsekwentne żeby zawsze, bezwzględnie trzymać się ustalonego trybu dnia. Dziś śpieszę z pomocą, czyli mój niezawodny sposób na uspanie przedszkolaka!

dziecirki

TO DZIAŁA

Zanim zaprezentuję Wam swój sprawdzony sposób na zagonienie do łóżka nawet największego brykacza, chciałabym przypomnieć kilka możliwości, które dają bardzo dobre efekty. Na każdego działa coś innego i każda mama ma swoje ulubione rytuały, dlatego jeśli czegoś Wam tu będzie brakowało, to bardzo proszę o komentarze – każda z nas ma inne doświadczenia, którymi warto się dzielić.

  1. KSIĄŻECZKI – czytanie z dzieckiem jest bardzo ważne i zachęcam do tego sposobu spędzania czasu z dzieckiem, gdyż wspieramy w ten sposób rozwój naszego malucha oraz pielęgnujemy więź. Bardzo ważny jest odpowiedni dobór lektury do wieku dziecka, pory dnia i sytuacji życiowej. Moje ulubione lektury dla maluszka opisałam Wam tutaj. Jeśli decydujemy się na wieczorne czytanie pamiętajmy, aby w książęce nie było zbyt wiele obrazków, bo „mały pytek” zaraz będzie się dopytywał co i jak, rozochoci się i z szybkiego zaśnięcia nici.
  2. KOŁYSANKI – kołysanki śpiewane przez mamę czy tatę, to również fajny sposób na wprowadzenie dziecka w senny nastrój, zwłaszcza jeśli połączone jest z tuleniem i głaskaniem. Z pomocą przychodzą nam tu aplikacje i nagrania, które polecam używać, jednak nie „zamiast” naszej obecności, ale jako jej uzupełnienie ( nie każdy ma przecież w gardle małego słowiczka ).
  3. OPOWIEŚCI – opowiadanie dziecku bajek na dobranoc doskonale rozwija jego inteligencję emocjonalną oraz wyobraźnię. Minusem jest dość niewielki wybór – ja pamiętam tylko „Czerwonego Kapturka” i „Jasia i Małgosię”, ale może po prostu mam słabą pamięć.
  4. MELODYJKI/PROJEKTORY – fajna opcja, zwłaszcza jeśli rodzić jest skonany, ale może nie sprawdzić się jeśli dziecko nie specjalnie czuje się zmęczone.

RYTUAŁY

Bardzo ważne niezależnie od wyboru metody, są rytuały. Codzienne stały elementy poprzedzające pójście spać, dają dziecku poczucie bezpieczeństwa, nadają rytm, porządkują chaotyczne charakterki małych brykaczy. Dobranocka, kolacyjka, kąpiel, piżamka i już nasz skrzat pomału oswaja się z myślą, że czas na nocny odpoczynek. W idealnym, mega poukładanym świecie, powyższe czynności wykonywane są o tych samych godzinach, w tych samych przedziałach czasowych – żadnych odstępstw. Wtedy działają bez zarzutu, no ale czasem zwyczajnie nie sposób je utrzymać, warto jednak ich pilnować możliwe jak najlepiej.

AWARIA

Nadszedł czas na mój sposób. Opisałam go jako awaryjny, ale doskonale sprawdzi się także jako stały element. Otóż … sprawa jest prosta – opowiadamy dziecku bajkę o nim samym, ale żeby zadziało w każdej sytuacji, muszą być spełnione pewne warunki:

  1. Bajka opowiada o przygodach dziecka w jego ulubionych kreacjach tzn. jeśli dziewczynka marzy by być księżniczką, to na tym opieramy historyjki. Na przykład mój synek zawsze jest superbohaterem, zawsze komuś pomaga i zawsze mierzy się z różnymi przeciwnościami lub przeciwnikami ( np. Zły Król Świnek – naleciałość z ostatnio ulubionej gry Angry Birds )
  2. Przygoda rozpoczyna się we śnie – wtedy dziecko zapamiętuje, że musi spać, by zadziało się coś fajnego. Ja wykorzystuję do tego ostatnio ulubioną zabawkę synka, a mianowicie czarnego kotka z bajki „Miraculous”. Historyjkę zawsze zaczynam słowami ” Jak każdego wieczoru, Szymek przytulił czarnego kotka, zamknął oczka i zasną, nagle kotek połaskotał do w nosek – czas na nową przygodę”

kotek

  1. Przygoda kończy się rano – u nas o zakończeniu historyjki decydują słowa kotka „No Szymonku, czas wracać, już przyszedł dzień, a jutro jak pójdziesz spać czekają nas nowe przygody”.
  2. Bajka spełnia marzenia, historyjka może być o tym o czym dziecko marzy aby mieć, robić czy zobaczyć

Bajka opowiada dziecku o nim samym, w sytuacjach mu znanych z elementami czarodziejskimi znanymi z bajek, to sprawia, że jest dla niego bardzo ciekawa, chce samo kreować kolejne przygody, a fakt że tajemnicze przenieść się w ten bajowy świat można tylko we śnie, powoduje, że perspektywa pójścia do łóżeczka, już nie jest taka nieciekawa. Co więcej, cokolwiek by się nie działo, w tych przygodach towarzyszy mu ulubiona zabawka, zwierzątko czy rodzeństwo, a to daje mu dodatkowo poczucie bezpieczeństwa i spokój konieczny do zaśnięcia.

fun

Jestem bardzo ciekawa Waszych sposobów na usypianie przedszkolaka. Jeśli ktoś zastosował mój sposób, bardzo proszę o podzielenie się wrażeniami w komentarzu.

Powodzenia i Słodkich Snów 🙂

 

Reklamy

Jedna myśl na temat “Ach śpij kochanie….zanim Mama cholery dostanie

Dodaj własny

  1. Bardzo fajny opis i może się przydać. Ja mam też jeszcze jeden swój sposób, czytanie lecz zanim usną (a mam ich troje, w różnym wieku), to muszą sie wyciszyć maksymalnie pprzed snem na około godzinę wcześniej. Najlepiej wszystkie czynności, które się wykonuje przed snem czyli jedzenie, mycie sie i zębów wykonać na tyle wcześnie, aby nie musieć dziecka zwlekać z łóżka np po to aby umyło zęby ! Moim sprawdzonym sposobem, jest położenie się np na max 10 minut, zaśpiewanie kołysanki i dobranoc..u mnie to działa, ale sposób z opowiadaniem bajki o nich samych, to muszę wypróbować. Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: