Piękne powłóczyste spojrzenie spod wachlarza rzęs to marzenie każdej kobiety. Niestety, nie każda z nas może pochwalić się elegancką firanką. Przez lata opracowano mnóstwo sposobów, a ja zamierzam się właśnie przyjrzeć jednemu z nich.

lash

ALE DLACZEGO??

Moje rzęsy nie są jeszcze takie najgorsze, jednak trochę frustrują mnie wieczne zawody związane z cudownymi właściwościami przeróżnych tuszy. Do tej pory, kiedy chciałam troszkę podrasować spojrzenie, korzystałam z tzw rzęs w butelce, gdyż doklejane strasznie mnie wkurzają – ciągle mam wrażenie, że jakiś fafroch przylepił mi się do oka.

Co do rzęs doczepianych „na stałe”, do tej pory miałam przekonanie, że wyglądają po prostu źle, a piękności spoglądające spod pakuł, raczej mnie śmieszyły niż zachwycały.Aczkolwiek jestem pod nieustającym wrażeniem mięśni powiek.

Jednak ostatnio koleżanka, zaprezentowała bardzo naturalny look, a dodatkowe zalety takiego rozwiązania zaczęły do mnie przemawiać. Między innymi możliwość rezygnacji z tuszu i mniej przerażająca twarz o poranku, to zalety doczepianych rzęs, obok których trudno przejść obojętnie.

NIE BYŁABYM SOBĄ

Mimo wszystko, jak to ja, zawsze wolę najpierw wypróbować opcję naturalną, czyli postanowiłam spowodować doprowadzenie moich własnych osobistych rzęs do stanu firankowego i postawiłam na regeneracyjne serum.

REGENERUM DO RZĘS I BRWI

do-rzes-brwi_produkt-167x256

Natrafiwszy na promocję, zakupiłam REGENERUM regeneracyjne serum do rzęs i brwi           ( a co mi tam ) za 20 zł i na tej tu stronie będę Wam uprzejmie zeznawać czy to warte zachodu.

W opakowaniu dostajemy 4ml+7ml serum, jedno przeźroczyste z aplikatorem a’la liner,       a drugie białe ze szczoteczką. Wizualnie spoko, nie ma się co rozwodzić.

Producent obiecuje:

  1. Serum z eyeli­ne­rem do stosowania na linię rzęs zawiera odżywcze lipooligopeptydy, które stymulując cebulki przyspieszają wzrost rzęs oraz zagęszczają i pogrubiają strukturę włosków. Dodatkowo obecny w składzie ekstrakt ze świetlika działa kojąco i łagodząco na delikatną i wrażliwą skórę powiek.

  2. Serum ze szczo­teczką do stosowania na całej długości rzęs i brwi posiada w swojej formule żel z aloesu, witaminę E oraz olejek rycynowy, które wnikając we włókna włosków, nawilżają je, uelastyczniają i dogłębnie wzmacniają. Obecna w składzie matrykina z prowitaminą B5 spektakularnie wydłuża rzęsy oraz zagęszcza brwi, skutecznie ograniczając ich wypadanie. Dodatkowo serum w naturalny sposób widocznie je przyciemnia.

Więcej możecie przeczytać na stronie http://www.regenerum.pl , chociaż tak naprawdę, najważniejsze są efekty, które będę Wam tu co tydzień uaktualniać – no to zaczynam

 

FullSizeRenderFullSizeRender (2)FullSizeRender (1)

Jeśli któraś z Was już korzystała z tego specyfiku, niech koniecznie da znać w komentarzu, może nie ma się co szarpać tylko do razu kleić 🙂

Pozdrowienia i do zamrugania rzęskami 

Aktualizacja!!!! Wyniki Testu

Minęły dwa miesiące ( matko jak ten czas zapiernicza ), wypadałoby zatem podzielić się z Wami informacją o wynikach testu.

Po pierwsze wydajność – co prawda kilka razy zdarzyło mi się zapomnieć o nałożeniu kosmetyku na noc, ale tak czy siak, nadal mam ponad pół opakowania. Żel pozostał w niezmienionej konsystencji i barwie. Natomiast mleczko, które należało nakładać szczoteczką na rzęsy i brwi, nabrało brunatnego koloru. Stało się tak dlatego, że wyszło na jaw iż nie dość dokładnie zmywam makijaż, chociaż byłam przekonana, że dobre – jednak nie – buuu.

FullSizeRender

Po drugie i najważniejsze – efekty. Niestety mimo szczerych chęci, nie mogę zapiać z zachwytu. Być może ciutkę dłuższe rzęsy są, ale na pewno nie jest to zmiana widoczna na pierwszy rzut oka. Włoski stały się za to bardziej elastyczne i łatwiej poddają się stylizacji, nie o to jednak chodziło.

Z brwiami jest jeszcze gorzej, bo tu zmian nie ma żadnych.

Podsumowując – nie polecam.

Thumbs_down.svg.png

Reklamy