Radosna to myśl, że dzieciaki nie siedzą tylko na fejsie i nie grają ciągle w LoLa czy inne CSy, ale również aktywnie czytają prawdziwe książki. Te takie z okładkami i kartkami, czasem nawet – o zgrozo – bez obrazków. Jeszcze radośniejszą myślą jest ich umiejętność i chęć podzielenia się swoją opinią na temat lektury.

CZAS NA DZIEWCZYNY

W poprzednim wpisie z Mini Cyklu „Młodzi recenzują”, wypowiedział się uczeń pierwszej klasy gimnazjum, Wiktor (przeczytaj). Teraz kolej na dziewczyny – dziś zapraszam Was do zapoznania się z recenzją przygotowaną przez Dominikę, która przeczytała książkę pt „Całkiem obcy człowiek”.

książki dla młodzieży
Całkiem Obcy Człowiek – Rebecca Stead

Całkiem obcy człowiek, Rebecca Stead – Wydawnictwo IUVI

„Która to prawdziwa ty? Ta, która zrobiła coś okropnego, czy ta, która się przeraziła tym, co zrobiła? I czy jedna może przebaczyć drugiej?”
Bridge, Tabitha i Emily znają się od zawsze, ale ten rok testuje ich przyjaźń.
Em ma chłopaka (tak jakby), który prosi ją o szczególnego rodzaju zdjęcia. Tab jest młodą feministką i potrafi przejrzeć każdego na wylot, a Bridge z jakiegoś powodu zaczęła nosić kocie uszy i wciąż stara się zrozumieć, dlaczego przeżyła wypadek, którego nie powinna przeżyć. Są najlepszymi przyjaciółkami i kierują się jedną zasadą: nigdy nie kłócić się ze sobą. Czy to pomoże im przetrwać?
Sherm usiłuje zrozumieć, dlaczego ludzie rozstają się po wielu latach małżeństwa i jak to jest przyjaźnić się z dziewczyną, a dla pewniej licealistki Walentynki okażą się najtrudniejszym dniem w życiu.
A, i jeszcze Jamie, poważny starszy brat, którego głupi zakład z kumplem kończy się… no, prawie katastrofą.

OKIEM DOMINIKI

Książka „Całkiem obcy człowiek” opowiada o losach grupy nastolatków. Dopiero zaczynają przeżywać swoje pierwsze wzloty i upadki. Spotykają ich śmieszne jak i bardzo smutne wydarzenia. Myślę, że ważne w niej jest to, że opisywane problemy są realne. Sytuacje, które mogłyby zdarzyć się każdemu z nas. Znajdziemy w niej dziewczynę, która z jakiegoś powodu nie chce przestać nosić kocich uszu, sekret, który nie miał wyjść na światło dzienne, trudne sytuacje rodzinne oraz wiele innych niesamowitych wątków.

 Książka ta zdecydowanie jest dla nastolatków, dla chłopaków jak i również dziewczyn, ale myślę że dorośli także świetnie by się przy niej bawili.

rebecca-stead_cover_nowosc

Bardzo podobała mi się tu dawka tajemnicy. Do ostatnich rozdziałów nie wiemy kim jest osoba, która opowiada o swoich walentynkach, a kiedy zostało to powiedziane byłam zaskoczona. Jedyne co było dla mnie minusami to ton narracji oraz okładka. Mi osobiście przeszkadzała zmiana sposoby opisywania w rozdziałach. Co się tyczy okładki to, nie jest to coś, co przypadło mi do gustu. Zbierając wszystkie plusy, których jest zdecydowanie więcej, jak i minusy myślę, że była to naprawdę ciekawa książka, którą czytało się szybko i z przyjemnością.  

LEKTURA NA LATO/A

Przyznaję bez bicia, że sama tej książki nie zdążyłam przeczytać, ale po zapoznaniu się z recenzją Dominiki, z pewnością wpiszę ją na listę książek do przeczytania w coraz dłuższe wieczory.

W związku ze zbliżającym się Dniem Dziecka, mam mały apel – sprezentujmy swoim dzieciakom książki, dajmy im klucze do świata wyobraźni pozbawionego pikseli, a potem rozmawiajmy. Niech także i Wasze dzieci staną się recenzentami, niech wyrażają własne opinie, przedstawiają argumenty, zestawiają plusy i minusy, zamiast powielać hasła i twierdzenia, którymi bombardowane są z każdej strony, tak bardzo ostatnio zwariowanego świata.

Z literackim pozdrowieniem – do zobaczenia niebawem.

Reklamy